Maski w płachcie inne niż wszystkie, cz. 2

Maski w płachcie inne niż wszystkie, cz. 2


Zapraszam Was dziś na kolejną część cyklu o maskach w płachcie nieco innych niż standardowe. Wybrałam trzy ciekawe maski, a jedna z nich jest moim prywatnym odkryciem i najlepszą maską ze wszystkich stosowanych przeze mnie w Korei! W poprzednim poście z tego cyklu pisałam o masce z akupresurą, z proszkiem z wit. C oraz o glince na płachcie, więc jeśli ktoś przegapił - zapraszam tutaj.

Porównanie zestawów do double cleansing: Swanicoco vs Whamisa

Porównanie zestawów do double cleansing: Swanicoco vs Whamisa


Witajcie w Nowym Roku! Oby okazał się dla nas wszystkich lepszy niż poprzedni :) My już jesteśmy z powrotem w Korei, z czego bardzo się cieszymy, bo świąteczny pobyt w Polsce okazał się dość męczący. Za to teraz trzyma nas jeszcze jet-lag, czyli budzimy się np. ok. 3 w nocy i organizm mówi dziękuję, już się wyspałem :) Mam nadzieję, że to szybko minie!


Jak walczę z wypadaniem włosów

Jak walczę z wypadaniem włosów


Od kilku miesięcy staram się powstrzymać wielkie wypadanie moich włosów i powoli zaczynam widzieć światełko w tunelu. Zdecydowałam się na ten post, aby przybliżyć Wam kilka używanych przeze mnie produktów, nie tylko azjatyckich. Stosowałam różne kuracje, ale tylko jeden produkt okazał się prawdziwym hitem!



Nowość od Bentona - naturalne mydełko

Nowość od Bentona - naturalne mydełko


Zapraszam Was dziś na recenzję mydełka Dear My Best Friend Bar, czyli nowości w ofercie marki Benton. Pod koniec października Benton ogłosił na swoim IG, że poszukuje osób chętnych do testów, zgłosiłam się (była to akcja międzynarodowa) i w ten sposób stałam się posiadaczką mydła i specjalnej siateczki. Jeśli chcecie się dowiedzieć, do czego służy siateczka i czy jestem zadowolona z mydełka - zerknijcie poniżej!


Maski w płachcie inne niż wszystkie, cz. 1

Maski w płachcie inne niż wszystkie, cz. 1



Mimo, że maski w płachcie już na dobre zadomowiły się na naszym rynku i nawet rodzime firmy zaczęły je produkować (chociaż nad jakością trzeba jeszcze trochę popracować ;)), to w porównaniu do rynków azjatyckich - mam tu na myśli np. Koreę, Japonię, Tajwan - ich różnorodność jest jeszcze bardzo, bardzo mała. Polskie sklepy sprowadzają przede wszystkim najtańsze linie masek od popularnych producentów sprzedając je po kilkanaście złotych za sztukę, lub w ramach urozmaicenia maseczki z kolorowymi nadrukami słodkich zwierzaków. A tymczasem w Korei zwierzątka były hitem dobre kilka lat temu i teraz producenci dwoją się i troją, aby wypuścić na rynek nowość i zwrócić na siebie uwagę klientów. Dlatego postanowiłam rozpocząć cykl wpisów z ciekawymi maskami - oferującymi coś więcej niż tylko płachta nasączona esencją - i dziś przedstawię pierwsze trzy takie nietypowe maski. W zapasie mam kolejne 3 już zakupione oraz kilka pomysłów na następne, więc cykl ma szansę się rozwijać :)



Kosmetyczny Black Friday

Kosmetyczny Black Friday


Na dziś planowałam post o ciekawych maskach w płachcie, ale niestety nic z tego: w zeszłym tygodniu wybrałam się na laserowe usuwanie pieprzyków, przez co nie mogę przetestować i zrobić zdjęć ostatniej maski, bo moja twarz jest cała w plasterkach i jeszcze się leczy. Dlatego zapraszam na zbiorczy post z ofertami sklepów internetowych z okazji Black Friday, który jest tu w Korei bardzo popularny. Wiele sklepów stacjonarnych właśnie w BF ma swoje największe przeceny, a sklepy internetowe nie pozostają w tyle. Jeśli planujecie jakieś zakupy dla siebie, albo prezenty pod choinkę, to najlepiej zrobić je właśnie teraz.



Proszek do mycia twarzy - enzymy i zielona herbata

Proszek do mycia twarzy - enzymy i zielona herbata


Dzięki współpracy ze sklepem Wishtrend miałam możliwość testować całkowitą nowość w ofercie - dostępny od dzisiaj Green Tea & Enzyme Powder Wash, czyli enzymatyczny proszek do mycia twarzy z zieloną herbatą. To bardzo ciekawa propozycja, w sklepach nie ma zbyt dużo czyścików w formie proszku, więc to dobry ruch ze strony Wishtrend. Nowy produkt wypuszczono pod marką własną ByWhishtrend i jest dostępny oczywiście w sklepie internetowym producenta.

 
Jesienna rutyna - The Ordinary i kwasy CosRX

Jesienna rutyna - The Ordinary i kwasy CosRX


Zmiana pór roku najczęściej oznacza zmiany w mojej pielęgnacji, a koniec lata i nadejście jesieni to początek stosowania kwasów! Nie mogłam już się ich doczekać, bo letnia przerwa dała się mojej cerze we znaki: nierównomierny koloryt, rozszerzone pory, nierówna powierzchnia skóry - to chcę zmienić! Dlatego oprócz kwasów stosuję też 3 produkty popularnej ostatnio marki The Ordinary. Jeśli jesteście ciekawi, czego aktualnie używam - zapraszam!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kociamber w podróży , Blogger